Wybierz język
  • język polski
  • język angielski
  • język hiszpański
  • język francuski
  • język niemiecki

Nawigacja

Nawigacja

Aktualnie online

· Gości online: 5

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 221
· Najnowszy użytkownik: poldekande

free counters

stat4u

Aktualności

Sopocka Marianna

Dodane przez Wojtek Nowinski, Dnia: 17.07.2015, 22:09 Okręg Pomorski Wystawy
Sopocka Marianna
Imię „Marianna” znamy z filatelistyki – to symbol Republiki Francuskiej wielokrotnie prezentowany na znaczkach tego kraju przez ponad 100 lat, jako postać siejąca zboże, siedząca, lub na portrecie. Filatelistom znane jest określenie „Marianna sieje pod wiatr”, które dotyczy kilkunastu emisji znaczków, ukazujących błędnie proces ręcznego siania zboża przez nią. Rozwiane włosy wskazują kierunek wiatru, a zamach ręką kierunek rzucania zboża. Siew Marianny nie gwarantuje dobrych rezultatów, bo wiatr odpycha rzucone zboże z powrotem w kierunku siewcy. Przypomina to błąd na znaczku z kosiarzem z polskiej emisji „Świat pracy” z 1948 roku, który wykonując zamach kosą jest bliski obcięcia swej stopy.

Wydarzenia w których ostatnio uczestniczyłem ujawniły, że filateliści z Kraju nad Wisłą mają swoja Mariannę, postać znad Bałtyku, która wielce zasłużyła się dla poczty. Pamięć o Niej warto utrwalać.

Nazywała się Marianna Selonke i żyła w latach 1781 - 1865 w okolicach Gdańska. Większość życia spędziła w Sopocie. Prawdopodobnie była Kaszubką, a jej nazwisko jest zgermanizowaną wersją „Zielonka”. Około roku 1820 intendent poczty pruskiej w Sopocie kapitan Gütte mianował ją posłańcem pocztowym. W niedługim czasie została stałym posłańcem czasu letniego (lipiec, sierpień i wrzesień) na trasie między Sopotem i Gdańskiem.

Był to czas kształtowania się Sopotu jako uzdrowiska. W roku 1823 Jan Jerzy Haffner, niegdyś lekarz armii napoleońskiej zbudował pierwszy Zakład Kąpielowy. Niedługo potem powstały Dom Zdrojowy, Łazienki Południowe i Łazienki Północne. Jedną z usług oferowanych kuracjuszom było przyjmowanie od nich listów i wydawanie im nadesłanych do nich. Pierwszy punkt pocztowy mieścił się w intendenturze, kolejny w szkole (1834-1849). Zmieniała się jego ranga – już od 1837 roku miał charakter zbiornicy listów, a w 1850 stał się ekspedycją pocztową. Wciąż jednak koniecznością było zorganizowanie transportu listów na trasie Sopot – Gdańsk i z powrotem. Kursował wprawdzie lekki dyliżans, ale przeznaczeniem jego było wożenie podróżnych, za przewóz poczty pobierano bardzo wysokie opłaty. Z roku na rok przybywało kuracjuszy. Tak zrodziła się potrzeba zaangażowania Marianny do obowiązków posłańca pocztowego.

Obowiązek Marianny Selonke polegał na przenoszeniu poczty pomiędzy Sopotem, a Gdańskiem, gdzie na ul. Długiej był główny urząd poczty pruskiej w mieście. Intendent Gütte działał na rzecz kuracjuszy, którym zapewnił łączność pocztową. Marianna otrzymała specjalnie wykonany dla niej kosz i z nim na plecach, wypełnionym listami kuracjuszy codziennie pieszo pokonywała trasę do Gdańska przez Oliwę, Polanki, Strzyżę i Wrzeszcz. Oddawała pocztę w urzędzie na Długiej, a zabierała listy, które kierowane do Sopotu. Kuracjuszom załatwiała drobne zakupy. Każdego lata przemierzała 40 km – codziennie, bez względu na pogodę, przez … czterdzieści trzy lata!!! Poza porą letnią wykonywała obowiązki na innych trasach (np. do Kacka) na doraźne polecenia intendenta.

Stałą się osobą znaną i docenianą, zyskała szacunek kuracjuszy. Dobrze wykonywana jej praca byłą dla nich bardzo ważna, bo dzięki niej unikali poważnych trudności komunikacyjnych. Nie musieli jechać dyliżansem do Gdańska po korespondencję czy zakupy. Zyskała dużą popularność i sympatię. Jej podobizny (na podstawie litografii gdańskiego artysty Gustawa Stelmachera zdobiły lokale i pocztówki z Sopotu. Zginęła tragicznie 7 lipca 1865 zamordowana podczas napadu. Zginęła z ręki mieszkańca Postolina k.Sztumu, który winił ją o śmierć swego ojca, co rzekomo miała sprawić czarami. Kierował się zemstą, ale zmarłą też obrabował. Miała wówczas ponad 80 lat i wciąż wykonywała powierzone jej obowiązki!.

W 1863 roku sopocka placówka pocztowa zaczęła przyjmować paczki, a rok później zyskała połączenie telegraficzne. W roku 1870 Sopot zyskał połączenie kolejowe (linia kolejowa Gdańsk – Berlin przez Słupsk i Koszalin). W tym więc dopiero czasie nowe urządzenia techniczne zastąpiły Mariannę w wykonywaniu obowiązków posłańca pocztowego na trasie Sopot – Gdańsk.
Czas płynął, kurort się rozrastał, rozwijały się nowe formy łączności. pamięć o posłańcu pocztowym sprzed lat się zacierała, postać Marianny przeszła do historii. Pamiętało o niej niewielu. Współczesny Sopot jest pięknym miastem uzdrowiskowym, o doskonałej komunikacji z całym światem. Posłańców zastąpiły inne środki.

Z tym większym zadowoleniem przyjąć należy inicjatywę filatelistów sopockich, by imprezami filatelistycznymi przypomnieć osobę Marianny Selonka. Obchody te pomyślano bardzo okazale, organizując filatelistyczny pokaz (6-12.7.15) w pięknej scenerii i pocztę pieszą (7.7.15 zatem w dniu 150-tej rocznicy jej tragicznej śmierci) na jej posłańczym szlaku …z udziałem zainteresowanej! Pomysł "wylęgł" się w głowie kol. Ryszarda Zienkiewicza szefa Koła PZF w Sopocie i Komisji Wystaw Okręgu Pomorskiego. Realizacja jest wspólnym dziełem aktywu Okręgu, kierowanego przez kol. Jerzego Białasa i Koła. W ocenie uczestników realizacja bezbłędna.

W salach zabytkowego Dworku Sierakowskich (siedzibie Towarzystwa Przyjaciół Sopotu) filateliści pomorscy pokazali eksponaty, "Gdańska i okolic" (w tym stricte "sopockie"), oraz "morskie" - razem 10 kolekcji (część jednoekranowych) na 32 ekranach. Były to z historii poczty: Tadeusza Ciarkowskiego "Sopockie rzadkości", Edwarda Hadasia "Poczta w Gdańsku 1466-1870", Bernarda Jesionowskiego "Epidemia cholery w Gdańsku w 1831 roku", "Rzadkości z terenu Pomorza Gdańskiego" i "Sieć pocztowa na Wielkich Żuławach Malborskich", Andrzeja Kłosińskiego "Stemple prowizoryczne w urzędach pocztowych gdańskiego okręgu poczt i telegrafów w latach 1945-1946", Mirosława Skibniewskiego "Historia poczt Gdyni do 1945 roku", Romana Szostkiewicza "Wydania okolicznościowe Wolnego Miasta Gdańska", oraz Ryszarda Zienkiewicza "Znaki pocztowe Sopotu" i tematyczny Edmunda Kosiarza "Okręty od pary do atomu". Trzy z nich opracowano specjalnie na ten pokaz.

W otwarciu uczestniczyli: protektor Prezydent Sopotu Jacek Karnowski, Prezes ZO PZF Jerzy Białas,pomysłodawca imprez Ryszard Zienkiewicz, przedstawiciele Poczty Polskiej, Towarzystwa Przyjaciół Sopotu, Muzeum Sopotu, PTTK i sponsorów. Najważniejszym jednak uczestnikiem była …Marianna Selonka, w której postać wcieliła się p. Teresa Karbowska. Po krótkich wystąpieniach, Marianna przecięła wstęgę, licznie zebrani filateliści i sympatycy mogli podziwiać ekspozycję. Każdy eksponat ciekawy, z wieloma rzadkimi walorami, interesująco opracowany. Było co oglądać.

Poczta i nasz Związek mieli swe stoiska z ofertami przyciągającymi obecnych. Organizatorzy przygotowali ciekawe materiały pamiątkowe – katalog, folder, kartę beznominałową i znaczek personalizowany, a także dwa kasowniki. Pierwszy z nich upamiętniał wystawę, drugi pocztę pieszą, wszystkie z podobizną Marianny. Obecni mogli nabyć karty z tym znaczkiem, zaadresować i złożyć w specjalnym koszu – skrzynce pocztowej poczty pieszej. Taki nosiła Marianna przed laty, ten miała zanieść jutro. Zainteresowanie było spore. Po kilku godzinach, tak nadane przesyłki przekazano pracownikowi poczty, w celu ostemplowania kasownikiem poczty pieszej.

Szczególnie godnym polecenia jest katalog ze świetnymi artykułami Ryszarda Zienkiewicza („Zarys historii poczty w Sopocie”), Edwarda Hadasia („Historia poczty w regionie gdańskim do 1945” i Andrzeja Kłosińskiego („Dokumentacja pocztowa z lat 1945-1946 z terenu działania DOPiT w Gdańsku”. W sprzedaży była też ciekawa książka Józefa Golca i Ryszarda Zienkiewicza „Z pocztowych dziejów Sopotu”. W estetycznie wydanym, rozdawanym folderze zamieszczono historię Marianny i wykaz eksponatów.
Następnego dnia (7.7.) Marianna stawiła się na poczcie sopockiej, gdzie przekazano jej worek z korespondencją poczty pieszej. Został zapakowany do kosza. Z koszem na plecach udała się pod Dworek Sierakowskich – miejsce startu poczty pieszej. Dalej ruszyła już w towarzystwie grupy uczestników deklarujących chęć przemierzenia wraz z nią drogi do Gdańska. Prowadził ich przewodnik PTTK, zapewniając i bezbłędne pokonanie trasy i wiele ciekawych informacji o Gdańsku lat minionych i o Mariannie. Trasa wiodła między innymi opodal miejsca tragicznego zgonu Marianny.

Po kilku godzinach marszu, przez Oliwę (obok Katedry, która w jej czasach była parafią dla katolików z Sopotu), Strzyżę (gdzie zakończyła życie - dziś dzielnica Wrzeszcza) i Wrzeszcz, Marianna z eskortą filatelistów dotarła do Urzędu Poczty na Długim Targu (Gdańsk 50) i tam przekazała worek z pocztą. Tam każdą z przesyłek opatrzono kasownikiem odbiorczym i stemplem dodatkowym, potwierdzającym jej pocztową drogę na …nogach Marianny z Sopotu do Gdańska. Ulegając potędze statystyki przytoczę, że Marianna dwudziestego pierwszego wieku przeniosła 229 przesyłek (127 kartek, 15 listów poleconych i 87 zwykłych),co jest liczbą sporą, zważywszy na krótki czas możliwości przygotowania i nadania przesyłek), ale jednak niezbyt dużą. Rokuje to trudnością w poszukiwaniach tych przesyłek, przez zainteresowanych pocztami specjalnymi, bo kartka i znaczek udane, impreza nietuzinkowa, a cel jej zorganizowania bardzo szlachetny.

Marianna Selonke odżyła dzięki pamięci filatelistów. Wykonywała swe zadania rzetelnie z wielkim poświęceniem. W swoim czasie jej praca była niezbędna (ale i wygodna) dla kuracjuszy rodzącego się Sopotu. Dziś jest inspiracją dla filatelistów, którzy jej postać i zasługi przypomnieli włodarzom i gościom Sopotu. Przypomnienie Jej Osoby stało się okazją do pokazania bardzo dobrych eksponatów filatelistycznych, świetnie dokumentujących dzieje poczty z dzisiejszego Trójmiasta i okolic.

W dobie mola, Grand Hotelu i tłumów na „Monciaku”, inicjatywa miłośników znaczka z Trójmiasta jest szczególnie cenna, bo przypomina siermiężne czasy, kiedy to znaczenie miała ciężka praca pocztowca, wykonywana z pasją i poświęceniem. Dzięki takim pomysłom jak idea kol. Ryszarda Zienkiewicza i aktywu Okręgu Pomorskiego żywa będzie pamięć nie tylko twórcach współczesnej poczty, jak rodzina Taxis, czy Prosper Provanna, ale i zwykłych, z reguły bezimiennych pocztowcach, którzy idee twórców poczt realizowali.


Tekst i zdjęcia
Marian Wawrzynkowski

W redakcji tekstu wykorzystano artykuły zawarte w katalogu i folderze wystawy, a także w książce Józefa Golca i Ryszarda Zienkiewicza „Z pocztowych dziejów Sopotu”.
Sopot 2015
facebookDrukuj
  • Podobizna Marianny Selonke na podstawie litografii gdańskiego artysty Gustawa Stelmachera

  • W otwarciu uczestniczyli m.in. protektor Prezydent Sopotu Jacek Karnowski, Prezes ZO PZF Jerzy Białas, pomysłodawca imprez Ryszard Zienkiewicz

  • Pani Teresa Karbowska w roli Marianny Selonke

  • Uroczyste otwarcie wystawy

  • Okolicznościowy znaczek personalizowany

  • Kartka beznominałowa z okolicznościowym stemplem

  • Kartka beznominałowa z okolicznościowym stemplem

  • Folder z wystawy

Komentarze

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.